– A teraz mama włączy mikser i mikser będzie ucierał ciasto – powiedziałam do synka. – Babababababa – odparł synek. Było niedzielne przedpołudnie, tuż po drzemce i drugim śniadaniu synka, można się było zabrać za pieczenie ciasta. Postanowiłam usystematyzować nieco moje zrywy cukiernicze i wprowadzić nową rodzinną tradycję – niedzielne słodkości. Dołączyłam bowiem ostatnio na…
Czasami potrzebny jest impuls…
Zaczęło się od wygrania aukcji w jednej z grup sprzedających materiały. Zupełnie niespodziewanie – myślałam, że w ostatniej chwili ktoś mnie przelicytował – stałam się posiadaczką ogromnej paki materiałów. Nie byłoby to może niczym szokującym, gdyby nie to, że poprzedniego dnia również wygrałam licytację – dziesięć metrów materiału w kwiatki. Satysfakcja duża, ale… co na…
Z internetu można się nauczyć wszystkiego, ale…
Czy warto chodzić na warsztaty z szycia? I z czegokolwiek innego? Pytanie jest całkiem zasadne, bo w zasadzie większości rzeczy można się nauczyć z internetu. W dodatku – w wielu wypadkach – całkowicie za darmo. Pomijając oczywiscie opłatę dla dostawcy internetu, choć – gdyby się człowiek uparł – zawsze można się udać tam, gdzie jest…
On w ogóle nie chce spać…
Rozmawiałam ostatnio w metrze z jakąś panią: – Jak będzie ciepło, to znowu będzie można chodzić na długie spacery do parku – powiedziała owa pani. – Zawsze to lepiej, bo mój wnuczek na przykład w ogóle nie chciał w dzień spać… Pokiwałam głową ze zrozumieniem i mimowolnie spojrzałam na wózek, w którym – wcale nie…
Minęło pół roku
Jednym z najbardziej irytujących tekstów, który słyszałam tuż przed narodzinami synka było „nacieszcie się teraz, bo potem już tak nie będzie” Czym tu się cieszyć – myślałam – kiedy człowiek ledwo się rusza (w końcu dziewiąty miesiąc ciąży to nie przelewki) i w dodatku w każdej chwili może zacząć rodzić. Dla mnie – lubiącej pewną…
Nadal nie mam w co się ubrać, czyli pierwsza próba szycia
Przewertowawszy posiadane czasopisma z wykrojami, wybrałam prosty – jak mi sie wydawało – model bluzki. Bluzka miała powstać z niebieskiego jerseyu. Zaczęłam od dokonania pomiarów. Następnie zadumałam się nad tabelą z rozmiarami i stwierdziłam, że jak zwykle – jeśli pasuje obwód biustu, to już talia i biodra nie pasują, a jak dopasuję do bioder, to…
Co można zrobić z kaszy jaglanej
Pisałam kiedyś o tym, że omiajam szerokim łukiem wszystkie przepisy, które mają w nazwie FIT. Zwłaszcza, jeśli to są przepisy na desery. Trudno – albo FIT albo deser. Pewnych składników naprawdę nie da się zastąpić bez szkody dla smaku. A też nie przesadzajmy, że jedzenie deserów jest takie straszne. Mam wrażenie, że czasem gorsze jest…
Nie mam się w co ubrać…
– Nie mam się w co ubrać – stwierdziłam z przerażeniem stojąc przed szafą z ubraniami. Przerażenie było absolutnie uzasadnione, bo akurat następnego dnia powinnam się ubrać w coś nieco bardziej eleganckiego niż legginsy i tunika. I nie – to wcale nie był klasyczny przypadek kobiety stojącej przed pełną szafą i narzekającą, że nic…
Bo deser nie zawsze smakuje tak samo
Panuje przekonanie, że niemowlak większą część dnia przesypia, dając swoim rodzicom czas na zajęcie się czymkolwiek innym niż ogarnianiem tegoż niemowlaka. To jakaś bzdura – pomyślałam stojąc w przedpokoju przed drzwiami sypialni i nadsłuchując. Właśnie przed chwilą przeprowadziłam akcję „czas na popołudniową drzemkę”, która polegała na tym, że chwyciłam dziecko, zaniosłam je do sypialni, wsadziłam…
Przeskoczyć śniegową zaspę
Wyszłam z domu. Raźno zbiegłam po schodach, przeskoczyłam małą śniegową zaspę i przeszłam przez ulicę w miejscu, w którym krawężnik był wyjątkowo wysoki. Wsiadłam do autobusu nie troszcząc się o to, ktorymi drzwiami wchodzę i usiadłam na wolnym miejscu. Gdy dojechałam na miejsce, wstałam i po prostu wysiadłam nie martwiąc się zupełnie o to, czy…